piątek, 20 października 2017

Jak spędzamy jesień?

Jesień nigdy nie była moją ulubioną porą roku i nawet teraz, kiedy coraz bardziej wkręcam się w świat fotografii, nią nie jest. Nie jarają mnie kolorowe liście i przepiękne jesienne widoki. Może gdyby nie te deszczowe dni i ponura aura mogłabym ją polubić, ale jak na razie się na to nie zapowiada. Dużo bardziej lubię wiosnę, która co prawda mnie uczula, ale wtedy z dnia na dzień robi się coraz cieplej a nie zimniej.

W tym tygodniu słońce postanowiło nas jeszcze odwiedzić, ale jedynie na dwa dni. Od wczoraj ponownie jest zimno i ciemno na dworze. Udało mi się jednak cyknąć parę fotek Milki w liściach, aby udokumentować tegoroczną "piękną" jesień. Niestety Malina nie ma jesiennych zdjęć, a to dlatego, że ostatnio nie zabieramy jej na podwórko. Cały czas jest w domu, chyba że uda jej się uciec, ale wtedy nie siedzi na dworze zbyt długo. Moi rodzice pewnie by ją wypuścili przy pierwszej lepszej okazji, ale oni także nie chcą po raz kolejny opiekować się kociętami, więc czekają do sterylizacji.
Jak już wspomniałam, kotka nie wychodzi na podwórko. Zgromadzoną energię musi wyładowywać w domu i zazwyczaj robi to razem z Milką. Ganiają się po salonie i kuchni, skaczą po kanapach i krzesłach, a potem wspólnie zasypiają u babci na łóżku - pies w jednym kącie, a kot w drugim. Kiedy jednak Malina bardzo chce zobaczyć co się dzieje na świeżym powietrzu, wskakuje na parapety i obserwuje przechodzących ludzi, lecące ptaki czy po prostu zginające się pod wpływem wiatru drzewa. Potrafi tak przesiedzieć ponad godzinę, a potem zsunąć się niżej i kolejną przespać na ciepłym grzejniku.

Z Milką spaceruję nieregularnie. Czasem po południu, czasem późnym wieczorem, a czasem w ogóle nie wychodzimy. Nie ciągnie mnie w ostatnich dniach do przebywania poza domem i jak tak patrzę na psinę to ona również woli pobyć w ciepełku. Może kiedyś uda mi się ogarnąć i codziennie wychodzić na spacery, ale to jeszcze nie ten teraz.

Odpowiadając na pytanie w tytule jesień spędzamy w domu na lenieniu się (głównie ja), na zabawie (głównie kot i pies) oraz jedzeniu. A Wy jak spędzacie tę porę roku? Aktywnie czy może tak jak my?


Pozdrawiamy,
Agata, Milka i Malina

2 komentarze:

  1. Fajny wygląd bloga :) My jesień spędzamy aktywnie. Zarówno ja, jak i psy naprawdę lubimy tę porę roku i jakoś tak nam zawsze po drodze na spacery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, czyli całkiem inaczej jak u nas :)

      Usuń

Cieszę się, że przeczytałeś ten post! :] Jeśli ci się spodobał albo masz jakieś uwagi, pisz śmiało w komentarzu. Każda wiadomość dotycząca wpisu jest ważna, bo pozwala mi doskonalić się w pisaniu, a także wiem, że to czytacie, a nie tylko wyświetlacie.
Przeczytałeś = skomentuj. Ciebie to nic nie kosztuje, a mnie motywuje :]