sobota, 20 stycznia 2018

O mojej fotografii słów kilka

Fotografia — coś z czym większość blogerów się spotyka. Jedni się tym interesują, inni po prosu robią zdjęcia, aby urozmaicić post. Ja zdecydowanie zaliczam się do tego pierwszego choć nie od zawsze. W dzisiejszym wpisie chcę Wam co nieco opowiedzieć o tym jak fotografia stała się moim hobby i jak dążę do bycia w tym coraz lepszą.
Nie od zawsze
Jako dziecko nie interesowała mnie fotografia. Nie ciekawiło mnie robienie zdjęć i nie zabierałam mamie lub tacie aparatu, kiedy oni coś fotografowali. To było dla mnie obojętne. Od zawsze jednak byłam pewna, że nie lubię jak mi robią zdjęcia. Wtedy jeszcze nie dochodziło do mnie, że może warto spróbować stanąć po drugiej stronie sprzętu.
A zaczęło się od...
Na pewno nie zaskoczę Was tym, że w fotografię wkręciłam się po adopcji Milki i podczas prowadzenia bloga. Na początku jeszcze się tym nie interesowałam. W 2013 roku pstrykałam psu fotki, żeby zapełnić czymś krótkie posty. Nie były one dobrej jakości i duża ich część była rozmazana, ale nie przeszkadzało mi to jakoś. Kiedy pojawiłam się ponowie na bloggerze w 2014 już byłam bardziej ogarnięta jeśli chodzi o zdjęcia. Nie były one wystrzałowe, ale wystarczyły, żebym wkręciła się w fotografię na poważnie. W tamtym czasie miałam starty aparat cyfrowy bodajże firmy Sony. Robił dobrą robotę, ale to nie było to. W wakacje 2014 przerzuciłam się na cyfrówkę Kodak i to był świetny sprzęt dopóki nie zepsuł się nad morzem. No cóż. Mówi się trudno. W międzyczasie, na początku 2015 roku, kupiłam telefon z dobrym aparatem i przez najbliższe miesiące nim robiłam zdjęcia. W 2016 po długim zbieraniu pieniędzy w moim domu zawitała lustrzanka — Canon 1200d z obiektywem 18-55 mm. Służy mi do teraz i nie żałuję zakupu.
Nauka
Kiedy pojawiła się lustrzanka zaczęłam czytać o fotografii w internecie. Jak szybko zaczęłam tak szybko skończyłam. Praktycznie nic nie rozumiałam o czym jest mowa, choć podstawowe pojęcia dotyczące aparatów znałam. Postanowiłam uczyć się na własną rękę i nie powiem, szło mi całkiem dobrze. Jesienią 2017 roku w sąsiedniej wiosce zostały zorganizowane bezpłatne warsztaty fotograficzne prowadzone przez Waldemara Bzurę i naprawdę dziękuję mojej chrzestnej, że powiedziała, że trwają one do grudnia. Myślałam, że jest tylko jedno spotkanie z tym panem i szczerze mówiąc nie ciągnęło mnie tam. Kiedy dowiedziałam się, że warsztaty są co tydzień przez najbliższe miesiące postanowiłam tam iść, może czegoś się nauczę. Nauczyłam się sporo. Nie tylko w teorii, ale i w praktyce ze statywem i bez niego. Dzięki zajęciom miałam możliwość wystawienia kilku swoich zdjęć w miejscowym Domu Kultury i oglądało je wielu mieszkańców mojej wsi. To było coś co dało mi małego kopa do pracy nad zdjęciami.
Modele
Moim modelem numer jeden jest niezaprzeczalnie Milka. Fotografuję ją od kiedy była szczeniakiem, więc nie mogłoby być inaczej. Lubię robić zdjęcia zwierzętom. Jednak zdecydowanie bardziej wolę robić je roślinkom, małym elementom. Mimo iż z obiektywem jak aktualnie posiadam nie mam zbyt wiele możliwości to próbuję i czasem udaje mi się zrobić jakieś dobre zdjęcie. Co do ludzi to rzadko fotografuje kogoś innego niż moją rodzinę, ale mam za sobą kilka sesji i było w miarę dobrze.
Obróbka
Zdjęcia obrabiam tylko i wyłącznie w PhotoScape. Niby mam specjalny program od Canona, ale jest taki niezrozumiały dla mnie, że po kilku dniach prób obróbki kilku zdjęć odinstalowałam go z komputera. Już ten od Nikona po angielsku czy niemiecku był prostszy w obsłudze, serio. Jeśli obrabiam jakąś fotografię to zazwyczaj rozjaśniam, przyciemniam albo nasycam. Czasem usuwam jakieś elementy z tła np. smycz, jakiś śmieć. Rzadko kadruję, gdyż staram się robić zdjęcia tak, aby od razu były dobrze wykadrowane. Praktycznie do każdego zdjęcia dodaję swoje imię i nazwisko.
To tyle, co chciałam Wam napisać. Jeśli macie jakieś pytania związane z moją fotografią chętnie na nie odpowiem ;]

Pozdrawiam,
Agata

3 komentarze:

  1. Teraz to może i ja powinnam dostać kopa żeby uzbierać na tą moją wymarzoną lustrzankę. Piękne zdjęcia i piękny rozwój, oby tak dalej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym też mieć lustrzankę, ale nigdy w życiu na nią nie uzbieram :x

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo przyjemna dla oka grafika bloga. Czyta też się dobrze. Powodzenia w dalszej pracy! Będziemy zaglądać :)
    http://podopieczni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że przeczytałeś ten post! :] Jeśli ci się spodobał albo masz jakieś uwagi, pisz śmiało w komentarzu. Każda wiadomość dotycząca wpisu jest ważna, bo pozwala mi doskonalić się w pisaniu, a także wiem, że to czytacie, a nie tylko wyświetlacie.
Przeczytałeś = skomentuj. Ciebie to nic nie kosztuje, a mnie motywuje :]